Dorotka

Dorotka

Ta Dorotka, ta maluśka
tańcowała dokoluśka.
Tańcowała ranną rosą,
i tupała nóżką bosą.
Tak, tak, tak.

Ta Dorotka, ta maluśka
tańcowała dokoluśka.
Tańcowała i w południe,
gdy słoneczko grzało cudnie.
Tak, tak, tak.

Ta Dorotka, ta maluśka
tańcowała dokoluśka.
Tańcowała wieczorami,
kiedy słonko za górami.
Tak, tak, tak.

A teraz śpi w kolebusi,
na różowej swej podusi.
Chodzi senek koło płotka.
„Cicho, bo już śpi Dorotka.”
Tak, tak, tak.

Wraz z nią zasnął dwór jej cały,
nie śpi tylko jeżyk mały.
A ty, senku, nadstaw uszko,
gdzie ten jeż, co tupnął nóżką.
Tak, tak, tak.